tragedii ciąg dalszy…
styczeń 11, 2009
jestem bardzo nie wyspany… więcej nie idę na studniówkę jeżeli mnie ktoś zaprosi. Powód? Nie myślałem, że moja partnerka będzie wulkanem niespożytej energii… Nie wyrabiałem za nią na parkiecie – przyznaję się bez bicia:)
Atmosfera była niesamowita, przy stoliku miałem takie towarzystwo, że aż żal było oderwać się od nich by zrobić kilka zdjęć – w tym miejscu muszę serdecznie podziękować Anitce za ciągłe prowokowanie uśmiechu na twarzy mojej i wszystkich dookoła…
żeby nie było na sucho, klasycznie będzie kilka zdjęć i piosenka:)



a tutaj JA:P

i piosenka:D
mówiłem już że kompletnie nie mówię? ehhh a jutro biologia…